Pigi

Dziś wyrwano mi kawałek mojego serca,odeszła od nas kochana sunia buldożka francuska -Pigunia.To było nasze psie dziecko,żyła z nami 12 i pół roku.Kochałam ją jak swoje dziecko.Pies-człowiek,mądrość i miłość w każdym spojrzeniu dużych brązowych oczu.Niezwykła uczuciowość dla wszystkich członków rodziny,kochała swoją rodzinę ponad wszystko .Cudowna spokojna suczka,przeżyła z nami niejedno.Nie myślałam że kiedyś odejdzie,po prostu o tym nie myślałam .Pigi była wieczna,zawsze zdrowa,zawsze wesoła.Jeszcze dziś była ze mną na spacerze,półtorej godziny pózniej nie żyła.Odeszła nagle,atak padaczkowy.14.57.Nie byliśmy na to przygotowani,tak się nie robi .Pigusia nie przygotowała nas na swoją śmierć.Ale patrząc na to z innej strony odeszła tak jak na to zasłużyła,nie cierpiąc.Zmarła, czując moje dłonie głaszczące ją- na sobie.Mam nadzieję że czuła moją pomoc w przejściu za Tęczowy Most.Strasznie nam jej brakuje,chcę kiedyś spotkać moją suczkę,przyjdzie do swojej Pani i podłoży ten mądry kochany łepek pod dłoń.Ja wiem że będzie naszym aniołem stróżem.Zegnaj Piguniu.

Katarzyna Pawlak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.