Golabek2


Gołąbek #2

Był 4 sierpnia 2008 roku, padał deszcz, a my z mężem prawie biegnąc wracaliśmy do domu, kiedy przed naszą klatką schodową
samochód potrącił młodego gołąbka. Ptak wpadł w kałużę, był taki biedny :( Miał chorą nóżkę i coś ze skrzydełkiem.
Postanowiliśmy wziąść go do domu- nie mieliśmy serca zostawić go w takim stanie na ulicy.

Gołąbek po dniu doszedł do siebie, jednak nie mógł chodzić na tej chorej nóżce, ale wyglądał dużo lepiej. Po upływie
tygodnia próbował machać skrzydełkiem, ale chyba nadal było coś nie tak :( Myśleliśmy, że niedługo wydobrzeje całkowicie,
ale niestety po niecałych dwóch tygodniach znaleźliśmy go sztywnego w pudełku. Było nam bardzo smutno, bo mieliśmy wielką
nadzieję, że nadejdzie taki dzień kiedy wypuścimy go na wolność.

Teraz na pewno jest wolny i szczęśliwy.

Aurelia i Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *