Sonia6

Sonia

Sonia zmarła 3-mce temu. Była to rottweilerka, ale serce miała gołębie.Żyła ze mną 9 lat i zmarła nagle, po powrocie ze spaceru. Nie wiem dlaczego, podobno ze starości. Przedtem za psami nie przepadałem i kiedy syn ją przyprowadził nie chciałem się zgodzić aby pozostała. Potem ją pokochałem i kiedy syn się wyprowadził, pozostała moim przyjacielem z którym żyłem radośnie i szczęśliwie, pomimo tego, że i ona i ja często chorowaliśmy. Jednak świadomość, że czeka na mnie wierny przyjaciel, pozwalały mi wychodzić z najgorszych sytuacji (rok temu miałem wszczepione bajpasy). Ból fizyczny, to jednak nic, w porównaniu z tym co przeżywam po utracie Soni. Nie potrafię dojść do siebie i ciągle rozpaczam. Ciągle powracają wspomnienia wspólnie przeżytych chwil. Mam już 64 lata i niewiele życia przed sobą, dlatego żyję nadzieją, iż może faktycznie istnieje Tęczowy Most i wkrótce się znowu spotkamy. Ponieważ jestem samotny, dlatego zgodnie z radami wziąłem ze schroniska, nowego pieska, jednak widzę, że żaden pies nie dorówna mojej Soni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.