S R W

Sami, Redk’a i Whitk’a

Odeszły mi 3 dziewczynki…
Kiedy wzięłam 2 młodziutkie ogonki było wszystko dobrze. Zostały odrobaczone, wyglądały na zdrowiutkie. Po jakimś czasie odeszła jedna z nich- Whitk’a: śliczny albinosik… Później odeszła Sami- mój rudzielec. Musiała zarazić się od maluchów… No i całkiem niedawno Red’ka. Wet też stwierdził, że musiały mieć wcześniej jakąś chorobę. Strasznie za nimi tesknię… 3 dziewczynki w tak krótkim czasie… A cieszyłam się, że zabrałam je z takich warunków… Może kiedyś pomyslę żeby jakąś zaadoptowac, ale narazie zajmuje się moją kochaną 2: Suzi i Tofką.


Sami, miała ponad rok jak odeszła. Zaraziła się od redk’i i whitk’i. Miała słabe ząbki i czesto musiałam odwiedzać weta. Strasznie za nią tęsknię :(.:


Whitk’a była siostrą Redki. Niestety nie były długo u mnie, ponieważ musiały być chore jak je zabrałam i po 2 miesiącach odeszła…


Redk’a była siostrą Whitk’i. Niestety po 3 miesiącach odeszła…

A tak wyglądały razem z innymi szczurkami:

Kamila

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *