Princessa

Princessa

~ grudzień 2000 – 24.12.2002r.

Odeszła… Odeszła Princessa w wielkich mękach i cierpieniach. Malutki zwierzaczek i wielki przyjaciel. Matka wspaniałych 12 malutkich szczurków. Była bardzo wesołym i inteligentnym szczurkiem. Przeżyła wiele, lecz mogła żyć jeszcze. Miała 2 latka (to około 2/3 życia przeciętnego szczura). Princessa zachorowała na zapalenie płuc… Pierwszy weterynarz postawił błędną diagnozę. Drugi lekarz już się nie pomylił, ale było za późno. Życie gryzoni biegnie bardzo szybciutko, przebieg choroby też jest bardzo szybki. Miałem złudzenia, liczyłem na cud… Chciałem by wyzdrowiała. Chciała tego cała moja rodzina. Ostatnie dwa dni jej życia praktycznie przesiedziałem przy klatce… Po pierwszych zastrzykach było troszkę lepiej… Szczurek za wszelką cenę chciał do mnie na ręce. Cieszyłem się, a jednak… Princeska chciała się chyba ze mną w ten sposób pożegnać… może już czuła, że przyszedł czas na nią…

Szczurzątko umarło na moich rękach, gdy niosłem go mocno opatulonego na zastrzyk… Wszedłem do gabinetu, rozłożyłem zawiniątko, w którym siedział bidulek i łzy mi stanęły w oczach. Nie ruszał się, serduszko mu nie biło… Odszedł… Na zawsze… Pozostanie na długo w mojej i moich bliskich pamięci… Mego bólu nie da się opisać… Takie malutkie zwierzątko – a tak bardzo się do niego wszyscy przywiązali…

Odchodząc uczyniła nasze święta bardzo smutnymi :’-((

Artur B.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.